Sie pomaga, pomaganie jest fajne, warto pomagać… a gdzie jest państwo? Czy naszą rolą jest wyręczanie Państwa?

Z jednej strony miIiardy wyrzucane bezmyślnie w błoto przez polityków, z drugiej strony ludzkie dramaty dzieci i ich rodzin.

Uparty Kaczyński wyrzuca dziennie w błoto (Polska zapłaci kary) 4,5 miliona za Izbę Dyscyplinarną i ponad 2 mln zł za Turów. Już się zbliżamy do miliarda (1000 milionów) kar i dalej PiS idzie w zaparte. Przez głupotę Polska straci tyle, ile WOŚP uzbierała przez 30 lat. Ile ludzkich żyć można by było za te pieniądze uratować w kraju, w którym zakazano aborcji pod pretekstem walki o każde życie ledwo poczęte.

Morawiecki buńczucznie głosi, że Polska jest jednym z najsilniejszych gospodarczo europejskich państw. Tylko w tym bogatym państwie nie leczy się i nie finansuje się leczenia choćby dzieci cierpiących na choroby takie jak np. mukowiscydoza czy rzadkie choroby narządów takich jak serce czy płuca u dzieci, w odróżnieniu od sąsiadujących z nami Niemców, Słowaków czy Czechów.

Czasami sami bezradni polscy lekarze sugerują, że dla ratowania życia dziecka lepiej wyjechać z Polski i podjąć pracę np. w Niemczech, żeby mając ubezpieczenie zdobyć dostęp do leczenia, na jakie w Polsce nie ma szans.

Wczoraj odwiedziłem wspaniałą, uśmiechniętą, radosną dziewczynkę, której rodzice i sąsiedzi z Bytomia Odrzańskiego, walczą o każdy dzień jej życia. Maja jest już po bardzo wielu operacjach w Polsce. Możliwości polskich lekarzy już się wyczerpały. Jedynym ratunkiem jest operacja w Bostonie w USA.

Zdesperowani rodzice, najbliżsi, rodzina, sąsiedzi, mieszkańcy Bytomia Odrzańskiego na czele z burmistrzem Jackiem Sauterem, walczą o każdą złotówkę, żeby zdążyć, bo czasu jest coraz mniej. Szacunek. Już uzbierali niebotyczną kwotę blisko miliona zł, ale brakuje drugie tyle. Ja też dołożyłem się czy to bezpośrednio, czy też uczestnicząc w akcjach charytatywnych. My możemy uratować życie Mai zrzucając się po 10, 20, 100 zł, każdy grosik na wagę życia. https://www.siepomaga.pl/maja-michocka

Wraz z mieszkańcami Nowej Soli i nie tylko, walczymy o życie chorej na nowotwór Moniki Najmowicz, którą uratować może tylko lek z USA za 1,8 mln zł: https://www.siepomaga.pl/monika-naumowicz Pan Wacław, nie mając obu nóg, marzy o wózku inwalidzkim zbierając na pomagam.pl/8dta9g

Ale gdzie jest państwo?

Co to za kraj, w którym siepomaga.pl czy WOŚP Owsiaka zastępują to państwo? Ale trzeba pomagać, warto pomagać, nie dla czystości sumienia, a dla podzielenia się z ludzkiego odruchu serca, jeśli nam wystarcza. Pomagam też chorej na mukowiscydozę Poli z Zielonej Góry, na której nieszczęściu próbował zbić kapitał Mejza. Mieszkańcy ze Skidniowa z gminy Kotla, spod sąsiedniego Głogowa, walczą o życie małej Weroniki na siepomaga.pl.

Co roku, od samego początku gram z WOŚP. Pomagam ile mogę, choć mam świadomość, że to kropelka w morzu potrzeb i że nie jestem w stanie pomóc wszystkim. Dostaje tygodniowo po kilka czy kilkanaście próśb o zamieszczanie tablic z ogłoszeniami o zbiórkach na moim profilu, co jest niemożliwe, gdyż jeśli zamieściłbym wszystkie, byłoby po profilu przy nikłym efekcie.

Dlatego pomagam zawsze tam, gdzie mogę to zrobić bezpośrednio. Pomagam chorym dzieciom, ale też osobom starszym, samotnym i obłożnie chorym. Kilka dni temu wraz ze wspaniałymi ludźmi z Nowosolskiej Paczki, wtargaliśmy na 4 piętro załatwione przeze mnie meble i grzejnik starszej, samotnej pani w Nowej Soli. To tylko z ubiegłego tygodnia.

Dzielenie się i każda forma pomocy daje ogromną satysfakcję. Te drobne gesty, te przelane na konto ratowania życia choćby i drobne kwoty nas uczłowieczają w tym coraz bardziej odczłowieczonym świecie. Warto pomagać.

1,2 tys.1,2 tys.124 komentarze320 udostępnieńLubię to!KomentarzUdostępnij