Patologie tej władzy już dawno przekroczyły rubikon nienormalności. Fenomen dzisiejszej Polski polega na tym, że na kolejne patologie, łamanie prawa, Konstytucji i na zwykłe złodziejstwo tej władzy… ludzie już nie reagują. Łajdactwa rządzących już tak spowszechniały, że na kolejne mało kto zwraca uwagę.
Kaczyński zaszczepił suwerena na patologie PiS. I jeśli tylko ktoś próbuje na nie reagować, od razu dostaje odpowiedź: a ośmiorniczki, a zegarek Nowaka, a szepty na cmentarzu… itd.
Tak, poprzednicy też mieli swoje za uszami, tylko jakoś nikt z nich nie siedzi, mimo wszystkich narzędzi jakimi dysponuje Ziobro.
Gdyby się chciało wymienić wszystkie przekręty tej władzy i jej przedstawicieli, chyba trzeba by było ciurkiem ze dwóch dni.
Wracając do tematu info z tablicy:
ta władza traktuje nasze, publiczne, jak swoje. Jak za komuny. Jak ukradłeś Państwu, to znaczy, że nic się nie stało, bo to niczyje.
Za kradzież batonika można trafić do więzienia. Za brzydkie słowo wykrzyczane na manifestacji możesz przez władzę mieć złamaną rękę.
A za kradzież z państwowej kasy 80 milionów zł, czyli niewiele mniej, niż cała Polska uzbierała w ramach WOŚP, jaka odpowiedzialność? Sasin dostał w podzięce tekę ministra Aktywów Państwowych, czyli wszystkie Spółki Skarbu Państwa warte miliardy. To tak jakby podpalacza posadzić na beczce z benzyną i dać mu zapałki.
Pocztowcy mówią, że na ukradzionych Polakom 80 mln zł na puste koperty oni jeszcze zarobią. Bo to państwowe, czyli niczyje, czyli można przełożyć z kieszeni do kieszeni i nikt się nie kapnie, że np. zamiast na onkologię, pieniądze trafią do kieszeni tych posłusznych władzy. Nikt nie straci?
Ręce opadają.
https://wyborcza.pl/7,75398,26756166,dyrektor-poczty…