Wspólne świętowanie na miejskiej Wigilii w Nowej Soli stało się pięknym dowodem na to, jak bardzo lokalna społeczność potrzebuje bliskości i wzajemnej życzliwości. Na placu Wyzwolenia, mimo chłodnej aury, zapanowała niezwykle ciepła atmosfera, którą wypełniły zapachy tradycyjnych potraw oraz dźwięki wspólnie śpiewanych kolęd.
Spotkanie rozpoczęło się od symbolicznego przełamania się opłatkiem, co stało się pretekstem do szczerych rozmów i wymiany dobrych słów między mieszkańcami, którzy często na co dzień mijają się w pośpiechu. Wśród życzeń, które najczęściej padały z ust nowosolan, dominowały prośby o spokój, zdrowie oraz wzajemne zrozumienie – wielu uczestników podkreślało, że w dzisiejszych niespokojnych czasach najbardziej brakuje nam zgody i życia bez zbędnych kłótni.
Na stołach nie zabrakło klasyków, takich jak barszcz czy pierogi, którymi chętnie częstowali się zarówno starsi, jak i najmłodsi, tworząc jedną wielką, miejską rodzinę. Dla wielu obecnych była to jedyna okazja, by poczuć magię nadchodzących świąt w tak licznym i radosnym gronie, przypominając wszystkim, że najważniejszym prezentem, jaki możemy sobie podarować, jest obecność i dobre słowo skierowane do sąsiada.
To sobotnie spotkanie pod gołym niebem pokazało, że Nowa Sól to miejsce pełne ludzi o otwartych sercach, którzy potrafią celebrować wspólnotę ponad podziałami.




