W dniu tak podniosłego i uroczystego Święta złożyłem kwiaty pod pomnikiem Bohaterów Walk o Polskę, który zbudowaliśmy wraz z mieszkańcami Nowej Soli w miejsce poradzieckiego kowadła.
Wysłuchałem przemówienia prezydenta Nawrockiego. Łatwo nie było. Pomijając sposób wypowiedzi, ton, krzyk i gestykulację, nie usłyszałem ani jednego słowa o zagrożeniu ze strony Rosji i Putina, za to usłyszałem całą tyradę na temat zagrożenia z Zachodu, z Brukseli, Paryża i Berlina. Tam prezydent Polski widzi zagrożenie i zło, nie w Moskwie. Straszne.
11 listopada to wyjątkowy dzień. To święto wszystkich Polek i Polaków. To nasze wspólne święto. Nie może być zawłaszczane i wykorzystywane przez tych siejących nienawiść i skłócających Naród. Symbolem Święta Niepodległości jest biało-czerwona flaga, nie płonąca raca.
Wczoraj wiele słów padało o dniach Odzyskiwania Niepodległości, co było wynikiem wzajemnego wykrwawienia się trzech zaborców w I-szej Wojnie Światowej.
I warto, w tym tak ważnym dla nas dniu, pamiętać też o przyczynach, które doprowadziły do rozbioru Polski, słabej, rozdartej i skłóconej, otoczonej silnymi mocarstwami, choć jeszcze w XVI i XVII wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów była jednym z największych i najpotężniejszych państw w Europie.
Nie można popełnić tych samych błędów warcholstwa. Polska musi być silna i zjednoczona, a nie skłócona i rozdarta.
– Panie Prezydencie Nawrocki, wróg jest na wschodzie, w Moskwie i Mińsku. Warto o tym pamiętać. Naród trzeba jednoczyć, a nie go skłócać i dzielić.
Dzisiaj Polska jest silnym krajem w Europie, zjednoczonej wokół zachodniej cywilizacji. I niech tak już pozostanie.
P.S. Kwiaty składam z Nowosolaninem, uczestnikiem Powstania Warszawskiego.




fot. Mateusz Pojnar