A miało wystarczyć nie kraść, być skromnym sługą narodu, prawym i sprawiedliwym Ob-ywatelem, oczywiście Katolikiem (10 przykazań).

Życie zweryfikowało zapowiedzi. Takiego łupienia państwa nie było jak „Polska była Polską” (błazen Pietrzak). Nie będą się rozpisywał o Złotym Chłopcu z Pcimia, który z prostego wiejskiego wójta, wcześniej podkradającego rury PCV wujom, urósł do roli gwiazdy Narodu i finansowego krezusa, o którego majątku krążą już legendy. Nowak ze swoim zegarkiem mógłby mu co najwyżej buty czyścić.

Tak się robi kariery w Państwie PiS. Tak się bogaci na państwowym.

PiSowscy nominaci hurtowo obsadzili co się tylko dało. I to jeszcze nie w tym problem. Problem w tym, że na ważne stanowiska suto opłacane z pieniędzy podatników, trafiły miernoty, bez wiedzy, wykształcenia i doświadczenia. Jedyne kryterium to wierność partii i znajomość z królikiem. I zaczęły rosnąć w błyskawicznym tempie majątki Obajtków, Hofmanów, Misiewiczów, Woźniaków (w PGNIGe 8,9 miliona zł), Sadurskich ( w ciągu 2020 wycisnęła 1,8 miliona zł), Glapińskich… mogę tak wyliczać w nieskończoność, począwszy od PiSowskich nominatów w lokalnych spółeczkach i agencjach, po Narodowe Dojne Krowy czyli spółki Skarbu Państwa, których dojenie idzie w najlepsze na skalę dotąd niespotykaną. Każdy z nas chciałby robić karierę i zarabiać jak najwięcej. To ludzkie. Jednemu marzą się zarobki na poziomie 3-5 tys zł miesięcznie, innemu wyciśnięcie z państwowej spółki kilku milionów złociszów rocznie.

Warto też pamiętać, że jeśli Obajtkopodobni doją państwowe spółki, to ktoś musi za to zapłacić. Kto? Jak myślicie? Wczoraj cena Pb95 na niektórych stacjach zbliżyła się do 6 zł (przy cenie za baryłkę ropy dwa razy niższej niż kilka lat temu). A jak z gazem? Tanieje? Ile płacicie za gaz, bo panu Woźniakowi zapłaciliście blisko 9 milionów zł, i to jeszcze ten pan nie powiedział ostatniego słowa. Ale to tylko gwiazdy. Do tego dochodzą gwiazdki PiSu, które doją mniejsze miliony i skromne setki tysięcy zł. W końcu Dojna Zmiana.

A przecież PiS to miała być partia zwykłych ludzi. Ci co najdłużej wytrzymali z Kaczyńskim, jeszcze z Porozumienia Centrum z lat 90-tych, dzisiaj odkuwają sobie lata upokorzeń. Najczęściej zwykli nieudacznicy, żyjący kombatanctwem, dzisiaj święcą polityczne i finansowe triumfy. Państwo jest bezczelnie zawłaszczane przez Biernych Miernych ale Wiernych.

Dojenie więc idzie w najlepsze. Same kosmiczne zarobki związanych z PiS to jedno, ale jeszcze ciekawsze są odprawy. Rotacja ma stanowiskach to jest dopiero dojenie. Przykład? Proszę bardzo: Łukasz Kroplewski z Solidarnej Polski, pożegnał się ze stołkiem w PGNIGe 9 stycznia 2020 r.. Żal? Za 9 dni obecności w pracy dostał 947 000 zł (prawie milion). Łącznie uciułał 5,5 mln zł. Tak się właśnie mają „chłopaki z ferajny”.

I teraz na koniec teza: „każdy chciałby być Obajtkiem”.

Kiedyś tak sobie myślałem, czy dałbym radę zarządzać dużą państwową spółką? Osiągnąłem w życiu wiele (www.tyszkiewiczwadim.pl), jestem mgr inż. absolwentem Politechniki Warszawskiej, 17 lat w biznesie, 17 lat prezydentem miasta, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby aspirować nawet w marzeniach do funkcji prezesa Orlenu czy innej wielkiej spółki Skarbu Państwa. Uważałem dotąd, że tam trzeba mieć najlepsze wykształcenie ekonomiczne i i prawnicze, znać języki obce, posiadać nadprzeciętne doświadczenie i wiedzę. Tak mi się przynajmniej dotąd wydawało.

Okazuje się, że żeby zostać PiSowskim nominatem z Pcimia na prezesa największej spółki paliwowej w tej części Europy, wystarczy posiedzieć na kolanach u prezesa, a studia MBA można zrobić na „swojej” stacji benzynowej. A Ty Polaczku Szaraczku, ciesz się, że ze ściany możesz wyciągnąć 500 +. Było uczyć się i pracować? Trzeba było lepiej zapisać się do PiS i nosić teczką za prezesem. Taki mamy klimat.PS. Symbolem tego czasu jest też babulinka niosącą swoją głodową emeryturę do Maybacha Rydzyka, który ma „złoty czas”, w którym setki milionów pieniędzy publicznych płyną do Torunia szeroką rzeką za poparcie dla Kaczyńskiego i „Dojnej Zmiany”.

Uwaga: do obrońców „dojnej zmiany”:

tak, każda władza grabiła do siebie, ale skala tego co robi PiS przebija wszystkie rządy i partie razem wzięte (SLD/Samoobrona/ LPR/PSL/PO). Skala jest porażająca!!!Ktoś napisał: „kiedyś kradli teczkami, dzisiaj taczkami”.

https://wiadomosci.gazeta.pl/…/7,114884,26924643,psl…