Za mną pracowity i fajny weekend. W sobotę z żoną skręciłem meble, bo o własnym dobytku nie można zapominać.
Wziąłem też udział w obchodach Święta Województwa Lubuskiego w Zaborze, gdzie zabawy i atrakcji nie było końca. Na odwiedzających czekały stragany Koła Gospodyń Wiejskich z przepysznym bigosem, fasolką po bretońsku, czy słodkimi wypiekami. Lokalni artyści prezentowali swoje wyjątkowe dzieła, a na koniec dnia odbyły się koncerty.

A wczoraj prosto z Kościoła poszedłem na Marsz Równości w Zielonej Górze, objęty patronatem Marszałek Województwa Lubuskiego Elżbiety Anny Polak.


Po południu świetna zabawa z tańcami na rynku w Otyniu podczas święta gminy, a w Zielonej Górze benefis Maestro Czesława Grabowskiego z okazji 35-ciolecia kierowania Filharmonią Zielonogórską, wielkiego przyjaciela Nowej Soli, który koncertami filharmoników w naszym mieście zjednał nasze serca. W imieniu Nowosolan nisko się przed Panem profesorem pokłoniłem i przekazałem wiązankę kwiatów.





