Byłem z Wami w Nowej Soli i Otyniu.
Mój wkład poprzez licytację kolacji ze mną i z moją żoną, wycieczki po Nowej Soli i mnóstwa drobiazgów* ok. 5 tysięcy zł i jeszcze spływają kolejne pieniążki z licytacji.
Dużo? Mało? Najważniejsze, że każda złotówka przyczyni się do ratowania życia i zdrowia małych dzieci.
Grały też ze mną moje córki, Karolina w Nowej Soli (zdjęcie nr 3) i Klaudia w Japonii (relację Klaudii pokazał TVN w głównych wiadomościach, a tu link do dłuższej relacji: https://www.instagram.com/p/DT7RROWAZkX/).
I chciałoby się powiedzieć: do spotkania za rok, ale mam nadzieję, że spotkamy się dużo wcześniej, czyniąc razem dobro.
Pozdrawiam.
*np. mój historyczny piękny, mosiężny kompas, który zdobił moje biurko prezydenta Nowej Soli przez kilkanaście lat i wskazywał mi drogę, pakiety z konstytucją z moim podpisem, pakiety z konstytucją z moim podpisem, kredkami, breloczkami, kubkami… itd.).
Do wszystkich tych, którzy hejtują WOŚP dla zasady, z fanatyzmu, którzy nie brali udziału z przekonania:
nie bierzecie udziału w pomaganiu- OK, Wasz wybór, ale nie przeszkadzajcie innym w czynieniu dobra. Tylko tyle.






(Klaudia w Tokio)